Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2014

Nocne ciasto drożdżowe


 Przyznać się! Kto nie próbował? Jeżeli są takie osoby to radzę Wam nadrobić straty. Ciasto jest banalnie proste - pisze to osoba, która boi się dotknąć drożdży. W dodatku zdradzę Wam, że ciasto właściwie robi się same. Zachęceni?

O nocnym cieście drożdżowym wspomniała kiedyś tam koleżanka mojej mamy. Tak zachęcająco opisywała to ciasto, że miałam ochotę zrobić je już w tamtej chwili. Niestety ograniczył mnie brak składników.
Jednak uzupełniłam zapasy i już wczoraj wieczorem przygotowałam składniki, które przez noc się wymieszały. Rano wystarczy dodać mąkę, wyrobić ciasto i wstawić do piekarnika.
Naprawdę polecam.

Składniki:

5 jajek
szklanka cukru(można więcej, jeśli ktoś lubi słodkie)
2 szklanki mleka
paczka świeżych drożdży
kostka margaryny
4 szklanki mąki

Wszystkie składniki oprócz mąki wrzucić do miski. Przykryć ściereczką na noc. Rano dodać mąkę i wyrobić ciasto. Dodatki można dobierać dowolnie. Ja postawiłam na maliny i jagody.
Piec w formie wyłożonej pergaminem przez około godzinę w 160*. 

Smacznego ;)



wtorek, 24 czerwca 2014

Pieczona owsianka z porzeczkami



 Jestem z siebie dumna. Poważnie.
Jeszcze jakiś czas temu nie nadawałam się do gotowania. Moja współpraca z urządzeniami typu piekarnik, patelnia kończyły się katastrofą. Pominę tutaj moje niezawodne, świąteczne pierniczki, ale o tym kiedy indziej.

Dzisiejsze ,,ciasto" to bardzo prosty przepis, ale mogę zapisać go pod tytułem mój mały sukces. Zainspirowałam się przepisem z tego cudownego bloga, w którym się zakochałam. Chociaż nie byłabym sobą, gdybym trochę nie pozmieniała.
 Pieczona owsianka, udająca ciasto jest super! Szybka i prosta, a przede wszystkim zdrowa, bo ma płatki owsiane, miód i czerwone porzeczki. Właściwie możecie użyć ulubionych owoców, ale ja polecam właśnie porzeczki. Korzystajcie, póki możecie je jeszcze dostać. Mimo że tutaj idealną rolę spełnią jabłka(w końcu cynamon, mniam), to jednak ja wstrzymuję się z nimi do jesieni, a to chyba niedługo nastąpi, patrząc na TAKĄ pogodę.

Składniki:

*czerwone porzeczki,
*1 szklanka płatków owsianych,
*1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
*1 łyżeczka cynamonu,
*szczypta soli,
*siemię lniane,
*słonecznik,
*mleko,
*łyżka miodu,
*jajko

 Naczynie natłuścić(w oryginale jest masło, ja użyłam zwyczajnego oleju, raz się żyje), wysypać porzeczki.
W jednej misce roztrzepać jajko, dodać mleko, miód i wymieszać. W drugiej miseczce wymieszać płatki owsiane z proszkiem do pieczenia, cynamonem, siemieniem lnianym, słonecznikiem i szczyptą soli.
Połączyć zawartość obu miseczek. Piec w temperaturze 180* przez 20-30 min.

 Ja podałam z serkiem Bieluchem(żeby załagodzić kwaskowaty posmak porzeczek) oraz odrobiną kakao.
Udawane ciasto skradło serce mojej Mamy! Moje też, ale nie mówcie nikomu.



PS. Od poniedziałku idę do pracy w Bułkę przez Bibułkę. Jak ktoś jest z Warszawy to zapraszam!
A w piątek o godzinie 9 będziecie mogli obejrzeć mnie w Pytaniu na śniadanie.

Pozdrawiam.
Mam nadzieję, że w końcu naprawią tą listę, bo zaczyna mnie delikatnie irytować.

sobota, 19 kwietnia 2014

Niezła z Ciebie babka!


Niestety nie jestem autorką babki, ale mogę pochwalić się, jaką mam zdolną Mamę! <3
Zdjęcia robiłam wczoraj wieczorem, więc nie są bardzo atrakcyjne. Mam nadzieję, że mi wybaczycie.






To nasza rodzinna tradycja. Musicie mi uwierzyć, że smakuje tak, jak wygląda. A może nawet lepiej!

Wesołych Świąt, Kochani!