Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 sierpnia 2014

Krem jaglany z bananem


 U mnie dzisiaj słonecznie, a w miseczce jesiennie. Ale uwielbiam takie smaki. Śniadanie znowu zjadam na balkonie, chociaż dzisiaj gorąco, można to wykorzystać!
W tym miesiącu wypróbowałam tyle smakołyków, będzie o czym pisać na koniec miesiąca. 

 Dzisiaj na śniadanie kasza jaglana ugotowana na mleku czekoladowym mleku sojowym, zmiksowana z bananem. Podana z śliwkami, siemieniem lnianym i orzechami laskowymi. Prosto, ale za to smacznie. 



 A na koniec taka cząstka mnie. A tutaj możecie pytać o wszystko.

Miłego dnia, Kochani!



niedziela, 6 lipca 2014

Babeczka z kaszy jaglanej



 Zatrzymałam czas.
Dobrze, że ukochana niedziela w końcu nadeszła. Mogłam trochę pokombinować i poszaleć w kuchni, a uwierzcie, że w końcu mam szansę! Przez ten tydzień nauczyłam się wielu rzeczy, a o tym dowiecie się w następnym tygodniu. 

 No i dzisiaj znalazłam chwilę na przygotowanie sobie dużego kubka wypełnionego wodą z cytryną i miętą. Potem pokombinowałam z kaszą jaglaną, którą ugotowałam wczoraj na wieczór. No dobra, zrobiłam ją z myślą, że może moja Mama skorzysta, gdyż jest teraz na diecie płynnej(myślałam o jakimś budyniu jaglanym), ale nie chciała. Trudno, ja skorzystałam!

 Wygląda jak pudding, ale mi skojarzyła się z babeczką(muffiną, jak kto woli). Nie myślałam długo nad podaniem. W lodówce zalegały jagody, więc wymieszałam je z Bieluchem. Dodałam truskaweczki i banana. Było przepyszne. Mogę powiedzieć, że tydzień kończę bardzo udanym śniadaniem!

 A poza tym: jak mijają Wam wakacje? Mi niestety bardzo kiepsko. Zrezygnowałam z pracy, bo miałam swoje powody, poza tym zastępuję Mamę i w pracy i w domu. Nie narzekam, ale nauczyłam się wielu rzeczy. Wstyd się przyznać, ale w końcu umiem prasować. Na naukę nigdy nie jest za późno.

Miłego dnia