wtorek, 12 sierpnia 2014

Sojowa owsianka z mango



 Zdecydowanie stęskniłam się za śniadaniowymi zwyklaczkami. Tak jak kiedyś. W końcu to blog śniadaniowy. Na szczęście w końcu zabiorę się za wygląd na nowym blogu. Może do września zdążę!



Dzisiaj owsianka na mleku sojowym z mango, kandyzowanym aloesemorzechami laskowymi, siemieniem lnianym i ziarenkami Euforia. Do tego kawa z mlekiem sojowym, a w tle David Bowie. 

 Od nowa z dietą roślinna! Na pewno. 
Wczoraj czekałam z Mamą 6(słownie: sześć) godzin na lekarza. Myślałam, że zwariuję. Mama też wariowała, ale... wynagrodziłyśmy sobie to czekanie drożdżówkami z rabarbarem! A poza tym wyniki z badania szpiku kostnego Mamy wyszły pozytywnie. Choć nie powinnam o tym pisać to ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo przykrym okresem. Mam nadzieję, że dzisiaj już wszystko wyjdzie dobrze. Musi. Trzymajcie kciuki, proszę.

21 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! :D A śniadanie jest idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
    Śniadanie wygląda idealnie jak i cały blog, będę wpadać częściej i dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam owsianke na mleku sojowym, jest taka delikatna <3
    Trzymam mocno kciuki żeby wszystko wyszło dobrze:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, będę ściskać kciuki! Domyślam się, że nie jest to dla Was łatwa sytuacja, ale mam nadzieję, że razem dacie radę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile dobroci w tej miseczce! :) Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze, zobaczysz ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się bardzo podoba szata graficzna tego bloga! Ja osobiście jestem totalną sierotą jeśli chodzi o taki design.. więc pozostaje mi zazdrościć i zachwycać się u innych. Ciekawa jestem również Twojej pracy nad nowym blogiem :)

    Co do śniadania to też czasami ciągnie mnie do tego, co najprostsze i znane kubkom smakowym. A kciuki trzymam, mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ostatnio borykałam się ze soimi problemami zdrowotnymi i mamy również, więc rozumiem... ale będzie dobrze! A to śniadanko super! Mam pytanko- jak smakuje kandyzowany aloes? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podoba wygląd, serio ;)
    Ja tam nie udziwniam zbytnio, więc raczej nie mam do czego tęsknić :P

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie genialna ta owsianka :)
    i kciuki już mocno trzymam, będzie dobrze na pewno! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie to i tak masz świetny wygląd bloga, ale w takim razie czekam z ciekawością na kolejne zmiany :D
    I trzymam kciuki, bo zdrowie to jednak rzecz najważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kandyzowany aloes ? Brzmi ciekawie ! A owsianki z mango to ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oczywiście! kciuki już trzymam i do kiedy nie pozwolisz, nie puszczę :*
    kurczę, już zapomniałam jak mango smakuje i owsianka też!

    OdpowiedzUsuń
  13. moim skromnym zdaniem, Twój blog to akurat żadnych zmian w wyglądzie nie potrzebuje
    warto nieraz wrócić do klasyki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kandyzowany aloes mnie strasznie zaciekawił ;)
    będzie dobrze, musi być. trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile dobrego najlepiej <3 ! Trzymam kciuki i ja :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Z mango <3
    Trzymam kciuki mocno za zdrowie mamy! Przecież to ono jest najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja jeszcze mango nie jadłam :(
    będę trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pięknie wygląda :)



    Pozdrawiam

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiałam się ostatnio czy nie wziąć tego aloesu :)
    A dla drożdżówek z rabarbarem warto czekać wieki haha :D

    OdpowiedzUsuń